IKEA w Kłobucku! Setki miejsc pracy dla mieszkańców regionu!

To niezwykle dobra wiadomość jaka została już potwierdzona. Teraz pod odpowiednim pismem podpis musi złożyć prowadzący najważniejsze interesy szewdzkiej firmy – Peter Kamprad, a także burmistrz Kłobucka Jerzy Zakrzewski.

Peter Kamprad jest synem twórcy meblowej potęgi ze Skandynawii, Ingwara Kamprada. Nie byłoby tej inwestycji gdyby nie budowana właśnie autostrada i węzeł, który powstaje obok Kłobucka. Nie było by też tego ogromnego sukcesu, gdyby nie burmistrz Jerzy Zakrzewski, dla którego gospodarka od początku rządów jest najważniejsza, a doświadczenie zebrane w budowie, a później kierowaniu Centrum handlowym ”Jagiellończycy”, na pewno nie były bez znaczenia w trudnych negocjacjach ze Szwedami.
Pomysł pojawił się na jednym ze spotkań organizowanych przez częstochowskie wodociągi w hotelu Gołębiewskim. Jeśli faktycznie inwestycja zostanie zrealizowana, będzie to ogromna porażka prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka, który był wielkim zwolennikiem powstania sklepu IKEA w Częstochowie. Wiele wskazuje na to, że uczeń przerósł mistrza (przynajmniej w polityce). Budynek powstanie w specjalnej strefie ekonomicznej, która tak prężnie działa na tzw. ”Prażakach”.

Przeciwko inwestycji opowiada się Kuba Syguda, który już zapowiada powołanie do życia Kłobuckiego Związku Stolarzy. IKEA w stolicy tego powiatu oznacza w końcu upadek wielu lokalnych firm z branży meblowej. Syguda nie chce do tego dopuścić. Jest jednak zdecydowanie więcej takich, którzy zacierają ręcę na myśl o inwestycji.

Otwarcie sklepu wiąże się też z powstaniem wielu miejsc pracy. Tomasz Wałęga już zapowiedział preferencyjne ceny ubezpieczeń dla pracowników, a Zbigniew Adam Baran stara się o kontrakt na montaż kuchni oraz butli, na zlecenie i bez zlecenia zresztą też.

Powstawanie drogi dojazdowej do IKEI ma nadzorować niezastapiony fachowiec od dróg, który zęby zjadł na tego typu inwestycjach, pan Roman Minkina. Były starosta już zapowiedział, że drogę dojazdową wybuduje w klasie KR3, w tej samej klasie powstały także chodniki na posesji Pana Minkiny – tak na wszelki wypadek. Ten pomysł podoba się burmistrzowi, w końcu jak budować to na lata!

Sam budynek ma zostać zaprojektowany na wzór pozostałych 300 sklepów giganta, jednak swój autorski pomysł na projekt ma już Witold Dominik,

Działem oświetlenia w IKEA ma zająć się radny Mateusz Woźniak, a radny Kulej już zaznaczył, że wzwyżka jego rodziny jest również wzwyżką rodziny Kamprad. Kulej podkreślał, że świadczone usługi w tym zakresie stoją na naprawdę wysokim poziomie.

Nieoficjalnie mówi się także o ciekawych ruchach personalnych. IKEA potrzebuje odpowiedniego człowieka, który będzie łącznikiem pomiędzy nową inwestycją, a ścisłym kierownictwem giganta. Zanim jednak Szwedzi obdarzą kogoś zaufaniem, muszą go sprawdzić. Sprawdzony ma być Jacek Krakowian, który w pierwszych latach funkcjonowania sklepu w powiecie, będzie pełniącym obowiązki dyrektora IKEA Kłobuck. Ma On także sprawować nadzór nad monitoringiem firmy.

Z walki o szefostwo w nowym sklepie szybko wycofał się prezes częstochowskich wodociągów Andrzej Babczyński, który stwierdził, że za 13 tysięcy miesięcznie to do pracy sobie może iść jakiś prezydent Wrocławia, czy Warszawy, a nie prezes giganta spod Jasnej Góry, który zarabia miesięcznie 22 tysiące złotych. W końcu nawet wiceprezesowie zarabiają tam po 18 kafli. Także i oni mimo skończenia odpowiednich studiów i posiadania masy szcześcia, nie są zainteresowani podjęciem pracy w IKEA.

O dalszych losach tej wyjątkowej na mapie powiatu kłobuckiego inwestycji, będziemy informować na łamach Miejskiej.

Sebastian Zielonka
zielonka@miejska.info.pl

(Tak, powyższy artykuł jest żartem primaaprilisowym. Nie, zarobki prezesów wodociągów nie są żartem).