Cała prawda o ”strzelaninie” w Częstochowie

Na jednym z częstochowskich portali pojawiła się informacja, jakoby nieznany mężczyzna strzelał do ludzi przy Alei Pokoju. O całej sprawie rozmawialiśmy z przedstawicielką Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie.

St. asp. Marta Kaczyńska zdementowała informacje o wspomnianej strzelaninie. Jak udało nam się ustalić, 30-letni mężczyzna chciał targnąć się na własne życie. Sprawę zgłosił kurator 30-latka. Na miejsce zostali skierowani strażacy i policjanci, którzy dokonali przejrzenia klatek schodowych, piwnic oraz strychów w pobliskich blokach. W chwili, gdy podnośnik koszowy, jakim dysponowała straż pożarna, dojeżdżał do okna mieszkania, w którym znajdował się mężczyzna, zauważono, że trzyma on przedmiot przypominający broń.

– W tym momencie na miejsce zostali skierowani policyjni negocjatorzy. Sam mężczyzna wyraził chęć współpracy i porozumienia. Po krótkich negocjacjach wyprowadzono 30-latka z bloku i przewieziono do szpitala psychiatrycznego. Tam znajdzie się pod opieką specjalistów. Z uwagi na to, że istniało zagrożenie życia mężczyzny, a także mieszkańców wyłączono energię elektryczną oraz gaz. Wstrzymano także ruch samochodowy i tramwajowy. Sytuacja jest już opanowana i wszystko wróciło do normy – relacjonuje st. asp. Marta Kaczyńska.

Na miejscu zdarzenia nie odnaleziono żadnej broni. Informacje o strzelaninie okazały się zwykłymi bzdurami.

Sebastian Zielonka
zielonka@miejska.info.pl