”Papież Franciszek ma szczególny charyzmat”

Papież odwiedził Jasną Górę, gdzie odprawił Mszę Św. z okazji 1050 rocznicy Chrztu Polski. Dla wielu Polaków to punkt kulminacyjny Światowych Dni Młodzieży. Mimo, że święto młodych katolików jeszcze trwa, już można śmiało stwierdzić, że Kłobuck stanął na wysokości zadania podczas tego wyjątkowego dla całej Polski wydarzenia.

Napisać, że tylko Kłobuck dał radę, byłoby niesprawiedliwością, gdyż wielu mieszkańców z całego powiatu kłobuckiego włączyło się aktywnie w Światowe Dni Młodzieży. Rodziny w naszych stronach przyjmowały na kilka dni pielgrzymów, głównie z Francji, ale byli wśród nich także niemieccy obywatele. W samych trzech kłobuckich parafiach i jednej w Grodzisku przyjęto ok 120 osób. Jeśli chodzi o Częstochowę wraz z okolicami, to wstępnie szacuje się, że w tamtejszych domach gościło ok. 3 tysiące pielgrzymów.

W piątek na kłobuckim rynku odbył się koncert ”Ty tylko mnie poprowadź”. Na scenie pojawiła się grupa Mix-Art, muzycy znani z występów w lokalnym stowarzyszeniu ”Cooltura” na czele z Witoldem Dominikiem, oraz przedstawiciele wszystkich trzech kłobuckich parafii, gdzie nie zabrakło jednego z szefów stowarzyszenia Wieniawa, Andrzeja Sękiewicza. W repertuarze znalazły się takie utwory jak ”Abba Ojcze”, ”Hallelujah”, ”We Are the World”, ”W cieniu Twoich rąk”, czy ”Colour of your life”. Koncert został powtórzony także w niedzielę. Publiczność podczas obu wydarzeń reagowała bardzo entuzjastycznie i trudno się temu dziwić skoro wśród występujących znalazł się między innymi świetny Sebastian Wypych, a cały występ był przygotowany na bardzo dobrym, wysokim poziomie. Na próby nie było wiele czasu, ale mimo to wszyscy spisali się świetnie. Widowisko wyreżyserowała Marzena Gancarek, dla której był to powrót do tego, czym zajmowała się przez większość swojego życia.
– Podchodzę do tego bardzo emocjonalnie, bo To moje życie, to moja pasja, czuję się dobrze  z tą młodzieżą, z ludźmi, z przyjaciółmi na których zawsze mogę liczyć. To są tak niesamowite emocje, że warto coś takiego robić. Przede wszystkim człowiek służy drugiemu człowiekowi. To jest najważniejsze. Nie ma ważniejszej rzeczy – mówiła Marzena Gancarek.

Reżyserka ”Ty tylko mnie poprowadź” przyznała, że przygotować się w tak krótkim czasie  pomogła zasada ”Jeden za wszystkich wszyscy za jednego”. Marzena Gancarek nie kryła wdzięczności dla ludzi, którzy zaangażowali się w organizację koncertu.
– Chciałam podziękować tej młodzieży, tym dorosłym, tym wspaniałym grajkom, którzy wykonywali utwory na żywo, ja skromny człowiek chylę przed nimi czoła i mam do nich wielki szacunek – dodała.

Człowiekiem mocno zaangażowanym w Światowe Dni Młodzieży na naszym terenie jest wikariusz parafii Świętego Marcina w Kłobucku, ks. Tomasz Chalusiak.
– Bardzo się cieszę, że mimo takiego gorącego czasu przyszło tak wielu ludzi nie tylko z Kłobucka, ale też spoza Kłobucka. Bardzo tego nie nagłaśnialiśmy. Cieszę się również z tego, że w tak krótkim czasie udało się skrzyknąć tak wspaniałych ludzi, którzy ten koncert zorganizowali i poprowadzili, wyśpiewali i wygrali. Nie chcę wyróżniać pojedynczych osób. Naprawdę dziękuję wszystkim. I tym, którzy to zorganizowali od strony technicznej, muzycznej, grającej, śpiewającej i tym, którzy przybyli – dziękował z uśmiechem na twarzy ks. Chalusiak.

Tuż przed koncertem rozmawialiśmy także z jednym z ratowników medycznych, który jest obecnie na trzecim roku seminarium duchownego.
– Powołanie u mnie zaczęło się rodzić w liceum. Stopniowo zacząłem poznawać Pana Boga i zbliżać się do niego. Głosy do serca, gdy Pan Jezus mówił ”Chodź za mną, pójdź” spowodowały, że wreszcie poszedłem za nim i tak oto jestem obecnie na trzecim roku Seminarium – mówi Zbyszek Wojtysek.

Już w październiku czekają go ”Obłóczyny”, więc częściej będzie można oglądać Zbyszka w sutannie niż w stroju ratownika. Wojtysek, który jest mieszkańcem Łobodna, przyjął do swego domu pielgrzymów z Francji. Podkreśla, że to Jan Paweł II rozpoczął dzieło Światowych Dni Młodzieży. Przypomina też, że już Pan Jezus często spotykał się z młodymi osobami. Uważa, że to co dzieje się w Polsce w związku z tym wielkim, historycznym wydarzeniem da wielka chwałę Jezusowi. W końcu młodzież z całego świata daje świadectwo swej wiary. Jacy ludzie odwiedzają nasz kraj?
– Jedni przyjeżdżają głęboko wierzący. Chcą zbliżyć się do Pana Jezusa, poznać wiarę w Polsce. Drudzy traktują to jako fajny spontaniczny wyjazd, jako wycieczkę. Myślę, że każdy z nich z dnia na dzień zbliża się do Pana Boga. Myślę, że papież Franciszek ma ten szczególny charyzmat od  Boga, który wykorzystuje znakomicie do pociągnięcia ludzi do niego. Na spotkaniu z młodymi w Częstochowie i później w Krakowie na tych centralnych wydarzeniach młodzież rozkocha się w Panu Jezusie jeszcze bardziej – mówił Zbyszek Wojtysek.

Ks. Tomasz Chalusiak brał trzy razy udział w Światowych Dni Młodzieży: w Rzymie, Sydney i Madrycie. Od początku jest zachwycony tym wydarzeniem.
– Za każdym razem to co jest fenomenem, to to, że ta młodzież z różnych krajów Świata, przyjeżdża czasami nie znając języka, nie potrafiąc się tak dokładnie porozumieć,  a potrafią dać pięknie świadectwo o Jezusie Chrystusie i potrafią dzięki tej modlitwie i przy tych spotkaniach także świetnie się bawić – przyznał.

Marzena Gancarek również bardzo ceni ideę Światowych Dni Młodzieży. Sama gościła pielgrzymów z Francji.
– To bardzo potrzebne wydarzenie. Ludzie się jednoczą. Nie ma złej młodzieży. To my dorośli odpowiadamy za to jaka ta młodzież będzie, jak ich wychowamy, jakie wartości im przekażemy. Jeśli będą dobre przykłady, to na tym świecie będzie dobrze – mówiła.

Samolot, na którego pokładzie był wyjątkowy pasażer, a więc papież Franciszek, wylądował na lotnisku w Balicach. Dzień poprzedzający jego przyjazd, na krakowskich błoniach obecnych było blisko 200 tysięcy osób. Ile więc osób gościło w Częstochowie gdy papież był w duchowej stolicy polski? Mówi się nawet o półmilionowej liczbie wiernych. Przypominam, że do naszego kraju przyjechali pielgrzymi z 187 państw. Musieli pokonać tysiące kilometrów, by uczestniczyć w tym ważnym wydarzeniu. My do Częstochowy mamy przysłowiowy ”rzut beretem”, a często zapominamy jak ważne sanktuarium się tam znajduje, ważne nie tylko dla chrześcijan, ale wszystkich Polaków, chociażby ze względów historycznych.

Sebastian Zielonka
zielonka@miejska.info.pl

‘ Fot.: Zbyszek Derda/Radio Fiat

 

 

 

Miejska TV