Włoska robota

Pojedziemy A1 przed wyborami. A właściwie nie. Według założeń, w tym roku kierowcy pojadą po trzech nowych odcinkach. Co istotne, aktualne plany nie obejmują odcinka, który interesuje nas najbardziej – okalającego Częstochowę, za który włoskie konsorcjum weźmie ponad 703 000 000 złotych. Polscy podwykonawcy skarżą się, że Włosi nie płacą.

Ostatnim, budowanym obecnie odcinkiem A1 jest droga biegnąca między Piotrkowem Trybunalskim a Międzynarodowym Portem Lotniczym w Pyrzowicach. Autostrada omijać będzie Częstochowę od północy i zachodu. W tym roku spodziewać się możemy oddanie do ruchu trzech właśnie budowanych odcinków G, H oraz I. Ich otwarcie fortunnie planowane jest na III kwartał tego roku.

F jak frustracja
Nie wszystko jednak idzie zgodnie z planem. – Prace na odcinku F nie są realizowane zgodnie z programem robót – w chwili obecnej nie można podać wiążącego terminu oddania tego odcinka do ruchu – informuje Dorota Marzyńska-Kotas z Głównej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. – W przypadku niewywiązywania się Głównego Wykonawcy z terminów prowadzenia robót, podejmiemy przewidziane kontraktem działania, stosowne do tego, aby jak najszybciej zrealizować całą inwestycję i udostępnić trasę kierowcom przy zachowaniu najwyższej jakości wykonywanych prac.

Tymczasem prace są dalekie od zakończenia. Kontrakt na odcinek F, biegnący przez gminy Mykanów, Rędziny, Blachownia, Kłobuck oraz Częstochowa, zobowiązuje do ukończenia prac w 33 miesiące od daty zawarcia umowy z wyłączeniem miesięcy zimowych. Umowy zawartej w 2015 r.

Salini straciła już w minionym roku kontrakt na budowę S8, drogi ekspresowej, która miała zostać ukończona w 2017 r. Opóźnienia Włochów zbiegną się w czasie z postępem innych prac.

Wykonawcą jest włoskie konsorcjum firm Salini Polska, Salini Impregilo i Todini Construzioni Generali. Salini straciła już w minionym roku kontrakt na budowę S8, drogi ekspresowej, która miała zostać ukończona w 2017 r. Opóźnienia Włochów zbiegną się w czasie z postępem innych prac. – Ponadto, po zakończeniu okresu zimowego wykonawca budowy odcinka E, przebiegającego w śladzie istniejącej DK1, rozpocznie przygotowania do wprowadzenia tymczasowej organizacji ruchu na czas robót – dodaje Dorota Marzyńska–Kotas. O utrudnieniach dowiemy się ze strony internetowej Generalnej Dyrekcji.

P jak pieniądze
Wszystkie odciążające Częstochowę odcinki są aktualnie w budowie. To odcinek H, biegnący przez gminy Starcza, Poczesna, Konopiska, Woźniki, zakontraktowany za 574 mln. Krótki, niespełna 5-kilometrowy odcinek G, na linii Blachownia – Zawodzie, zakontraktowany za 219 mln. Odcinek E przez gminy Kruszyna, Mykanów, Rędziny, o wartości 596 mln.

 

Tymczasem przed weekendem, w piątek 15 marca, na północ od Częstochowy ruch odbywał się niezbyt płynnie, co nie oznaczało wiosennego rozpoczęcia prac – podwykonawcy obwodnicy urządzili bowiem protest na DK1, a policja urządziła objazdy. Protest dotyczący pieniędzy.

Podwykonawcy zwracają uwagę na takie problemy, jak przeterminowane płatności czy brak zgody Włochów na płatności wprost do firm. Jest to sprawa dotycząca nie tylko Częstochowy. Salini w sumie zajmuje się wykonaniem ok. 80 km tras szybkiego ruchu. To kontrakty opiewające na ok. 3,5 mld zł, a Włosi domagają się kilkuset milionów dopłat do kontraktów i od tego uzależniają rozliczenie się z podwykonawcami. Nie wiemy, w jakiej skali ruszą wiosną prace przy częstochowskiej obwodnicy. Wiemy, że po całej A1 już nie pojedziemy przed jesiennymi wyborami. 

Krzysztof Rygalik
rygalik@miejska.info.pl
Fot.: Krzysztof Świtalski

Miejska TV