Dobra zmiana dotknęła Maskpol?

Problemy finansowe, zmiany prezesów i Michał Anioł objęty tajemnicą wojskową. Parlamentarzyści Platformy Obywatelskiej pytają o kondycję zbrojeniówki i podczęstochowskiego Maskpolu.

To jest obszar totalnej porażki obozu rządzącego i wcale nas nie pociesza, że jedna z twarzy tej porażki siedzi w areszcie, bo nie daje to zamówień, nie daje to nadziei polskiemu przemysłowi obronnemu – stwierdza wicepremier Tomasz Siemoniak. Były Minister Obrony Narodowej do Częstochowy przyjechał na zaproszenie posłanki Izabeli Leszczyny, a powodem wizyty są problemy Przedsiębiorstwa Sprzętu Ochronnego ”Maskpol”.

To duża firma z siedzibą w gminie Panki (, produkująca wyposażenia dla wojska. Wchodzi w skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej. – W 2014 r. Maskpol został dotknięty tym, co Prawo i Sprawiedliwość nazywa dobrą zmianą, a co jest raczej porównywalne chyba do najazdu Wandalów na Cesarstwo Rzymskie – powiedziała posłanka Koalicji. Zarzuciła konkurencyjnemu obozowi niekompetencje. Począwszy od nominacji kierowniczych a skończywszy na figurze Archanioła Michała.

W Maskpolu ma dziać się źle. Poprzedni zarządcy, Ładysław Piasecki i syn wiceministra finansów Jakub Banaś, mieli doprowadzić dobrze prosperującą firmę do utraty płynności finansowej. Producent m.in. kamizelek kuloodpornych i masek przeciwgazowych miał mieć kłopot z realizacją zamówień. – Okazało się, że złote czasy nastały, ale przede wszystkim dla obu panów prezesów, dla ich kolegów i krewnych, znajomych królika, którzy za horrendalne kwoty zostali tam zatrudnieni – stwierdziła Izabela Leszczyna. Wokół Przedsiębiorstwa Sprzętu Ochronnego miały pojawić się też spółki, które z łatwością wygrywały przetargi, a trudności napotykały dopiero podczas ich realizacji.

Jedną z poruszanych przez parlamentarzystów kwestii jest figura Archanioła Michała, postawiona na półwiecze firmy, o którą zapytali MON. – Co odpowiedział Minister Obrony Narodowej? Cena tej figury to jest tajemnica wojskowa – wyjaśnia posłanka.

 

Przedsiębiorstwo Sprzętu Ochronnego zatrudnia kilkaset osób. Część z nich o problemach spółki poinformowała biuro poselskie. Tomasz Siemoniak i Izabela Leszczyna postanowili złożyć na ręce obecnego prezesa Maskpolu, Adama Ogrodnika, pismo dotyczące wyjaśnienia, czy informacje od pracowników są prawdziwe. – Jeśli tak, to w zasadzie do spółki powinno wejść Centralne Biuro Śledcze – mówi posłanka Leszczyna.

Pismo ma wpłynąć do spółki dziś, tj. 29 marca. Adam Ogrodnik pełniącym obowiązki prezesa firmy został raptem 7 lutego. Wcześniej był m.in. p.o. szefa rady nadzorczej Zakładów Mechanicznych Bumar Łabędy. Jeśli zarządca nie odpowie na pytania, parlamentarzyści deklarują, że sprawa trafi do sądu, bowiem Maskpol należy do Polskiej Grupy Zbrojeniowej i dysponuje pieniędzmi publicznymi.

Krzysztof Rygalik
rygalik@miejska.info.pl

Miejska TV