Dzieci straciły dom

Drewniany dom stanął w ogniu. Płomienie zajęły dach. Na miejsce przyjechało 11 zastępów straży pożarnej. W środku pozostały spalone zabawki i osmolone ubranka dla jeszcze nienarodzonego synka.

Pomocy potrzebują dziewczynki, czteroletnia Zuzia i dwuletnia Maja, których dom spłonął tydzień temu. Marta, która jest w 7 miesiącu ciąży, i jej narzeczony Marcin od lat ogrzewali dom za pomocą kominka. Pomimo czujnika czadu, zapaliła się sadza i dach stanął w płomieniach.

To miało miejsce tydzień temu, 3 kwietnia. W domu pozostał smród spalenizny i kałuże wody. Najmłodszy członek rodziny, Leon, pojawi się na świecie w czerwcu, ale nie wiadomo, czy będzie miał gdzie mieszkać. Rodzina przebywa w domku letniskowym sąsiada. Bardzo prosi o pomoc.

Siostra Marty zorganizowała zbiórkę dla krewnych na portalu pomagam.pl. Post w tej sprawie udostępniła na facebooku. – Spodziewałam się, że kilka osób udostępni mój post i tyle – mówi Klaudia Klorek z powiatu kłobuckiego, organizatorka zbiórki. – Dlatego jestem w szoku, jak szybko to idzie i ile osób pomogło i za to jestem wszystkim bardzo wdzięczna. Dziękuję w imieniu swoim i mojej siostry oraz jej rodziny.

Na ten moment udało się zebrać zaledwie część niezbędnej kwoty. Pieniądze są potrzebne na odbudowę dachu i wyposażenie mieszkania, aby rodzina znów mogły godnie żyć. Prosimy o Waszą pomoc.

Krzysztof Rygalik
rygalik@miejska.info.pl
Fot.: Klaudia Klorek

Pomóc możecie tutaj

 

Miejska TV