Pieniądze na nowy stadion Rakowa zabezpieczone!

Ten tydzień stał w Częstochowie pod znakiem Rakowa Częstochowa. Dziś przegłosowano środki na modernizację obiektu. Zabezpieczono 37 mln zł. W środę na Limanowskiego grała Ekstraklasowa Lechia Gdańsk w półfinale Pucharu Polski, a we wtorek odbyła się nadzwyczajna sesja Rady Miasta Częstochowa, na której nie brakowało argumentów rzucanych przez obie polityczne strony.

Wynik dzisiejszego głosowania nad zmianami w miejskim budżecie był przesądzony. Już we wtorek częstochowscy radni chcieli głosować za projektami. Jedynym tematem IX nadzwyczajnej sesji Rady Miasta miała być informacja od włodarza na temat rozbudowy stadionu piłkarskiego Rakowa, formalnie określanego jako Centrum Piłki Nożnej w Częstochowie. Pomimo nieobecności we własnej osobie prezydenta miasta, radni wysłuchali pracowników magistratu, a w obradach wzięli udział parlamentarzyści i kibice. – Nad tym projektem klub, czyli Raków Częstochowa, wspólnie z Urzędem Miasta pracuje już ponad rok – oznajmił Aleksander Wierny, naczelnik Wydziału Kultury, Promocji i Sportu. Przypomniał, że powstała dokumentacja projektowa dotycząca obiektu, która uzyskała akceptację PZPN.

Co jest wstydem
Miasto wnioskowało o środki zewnętrzne z Ministerstwa Sportu i Turystyki, co stało się właśnie kością niezgody. Magistrat twierdzi bowiem, że rządowe obietnice sięgały dofinansowania w kwocie 20 milionów. Rząd zadeklarował jednak wsparcie w wysokości 10 mln zł i potrzebne było zabezpieczenie inwestycji w planie finansowym miasta, co przedyskutowano – nie pierwszy raz – we wtorek. Senator Artur Warzocha zauważył wówczas, że kwestia modernizacji stadionu ma długą historię. – Kilkanaście lat temu już było wiadomo, że ten obiekt nie wytrzyma próby czasu – stwierdził.

Dodał, że parlamentarzyści PiS ziemi częstochowskiej od początku kadencji zabiegają o wsparcie rządowe dla Rakowa, ale według niego nie było mowy o przeszło 20 mln zł, o które występuje miasto. – Wszystko, co zostało powiedziane w przestrzeni publicznej, zostało zarejestrowane, zapisane i możecie państwo do tego sięgać – powiedział senator. Dodał, że wspierał wniosek samorządu o dofinansowanie Rakowa, mimo ze dokument miał formalne braki, a w obecnej sytuacji klub może nie być dopuszczony do rozgrywek. – Jak wtedy wszyscy spojrzymy w oczy piłkarzom? Władzom klubu? Kibicom i w ogóle mieszkańcom naszego miasta? – pytał.

Parlamentarzysta oznajmił, że kondycja stadionu jest powodem do wstydu wobec innych drużyn oraz kibiców. – Z dużą uwagą przysłuchiwałem się tłumaczeniu pana senatora Warzochy, dlaczego nie załatwił 20 mln, tylko 10 mln – odniósł się do tego Marek Balt, radny klubu SLD-PSL w Sejmiku Śląskim. – To bardzo ciekawy wywód, ale jedna rzecz mnie ujęła, w tym wszystkim, co pan mówił. Właśnie ten wstyd za stadion. Ja panu powiem, co jest wstydem, panie senatorze Warzocha. Wstydem jest to, że dzisiaj do szkół w Częstochowie nie poszło 20 tys. dzieci.

Klakier Urzędu Miasta
Panu się tylko wydaje, że pan coś załatwił – mówił później Marek Balt do Artura Warzochy. Ten wątek kontynuował Łukasz Banaś z klubu KO, który poprosił o wyświetlenie nagrania z parlamentarzystą, na którym deklaruje, że możliwe jest pozyskanie do 70 proc. dofinansowania przebudowy. Radny Banaś stwierdził też, że modernizacja przebiega zgodnie z założeniami. – Sugestie, że miasto jest przeciwne, że miasto nie chce stadionu, są po prostu obrzydliwe i to jest właśnie wasza kultura – mówił.

 

Artur Warzocha zwrócił radnemu uwagę, że myli swoje role. – Pan tutaj robi za klakiera Urzędu Miasta – powiedział. – Przedstawił pan tutaj wycięte z kontekstów fragmenty wywiadów. Pocięte, co było widać gołym okiem. Własny film na temat stadionu przedstawił klub PiS.  – Jest to nadzwyczajne, że przez tyle miesięcy nie dało się znaleźć pieniędzy – zauważyła Katarzyna Jastrzębska, radna tego ugrupowania. – Wystarczyło zwołać sesję nadzwyczajną i nagle we wszystkich mediach na komendę pojawił się artykuł. Piękny tytuł, że oto sir Krzysztof na białym koniu z workiem pełnym pieniędzy wyrusza na ratunek.

Natomiast Sebastian Trzeszkowski z klubu SLD oznajmił, że jest zaskoczony, bo spodziewał się, że nadzwyczajnej sesji będzie towarzyszyć informacja o 20-milionowej dotacji dla Rakowa. – Tak to podkreślacie, do 70 proc. – zauważył radny. – To rozumiem, że to jest gdzieś w okolicach 70 proc.

Rozbiórka stadionu
Przewodniczący klubu KO zwrócił uwagę, że środki, jakie zamierza zabezpieczyć miasto, to kredyt i istotne jest pozyskanie dofinansowania z ministerstwa, bo miasto ma własne wydatki. – Wiele osób, które chodzi na mecze, potrzebuje mieć również chodnik, oświetlenie, drogę, kanalizację – wymieniał Jacek Krawczyk. Dodał później, że gdyby Częstochowa nie musiała dokładać środków do ochrony zdrowia czy edukacji, przebudowa stadionu nie stanowiłaby problemu.

Mieć 10 mln, a nie mieć, to jest różnica. 10 mln już jest. O następne można aplikować – zauważył Andrzej Sowa z PiS. Radny powiedział, że stadion trzeba wybudować, aby nie zaprzepaścić talentu drużyny. Klub zwrócił też uwagę na błąd, jaki znalazł się w piśmie prezydenta o zmiany w budżecie. Odnosząc się do tej sprawy, przewodniczący Piotr Wrona zaprezentował wniosek z grudnia ubiegłego roku, w którym PiS starał się o rozbudowę obiektu sportowego przy Limanowskiego. Słowo ”rozbudowa” zmienione zostało na ”rozbiórkę”. – Tych błędów trochę dużo się państwu zdarza przy stadionie Rakowa – stwierdził.

”Sprawdzam”
Zbigniew Niesmaczny, przewodniczący klubu SLD, odniósł się z kolei do wyświetlanych na sali filmów i zastanawiał się, czy 21 mln zł zostanie Częstochowie przekazane, – Panie senatorze, dotrzyma pan słowa? Będzie te 21 mln? – pytał. – Czekamy na to. Czekamy tutaj, w Częstochowie. Łukasz Banaś stwierdził natomiast, że problem obiektu przy Limanowskiego w minionych latach nie był głośny. – O Rakowie przypomnieliście sobie przed wyborami – mówił. – Na tym filmiku było właśnie fajnie widać, jak pan senator z balonikami wyborczymi ogłaszał, że pan minister da 10 mln.

Ja teraz mówię ”sprawdzam” – zadeklarował Piotr Wrona, a klub PiS już we wtorek postanowił głosować za zabezpieczeniem pieniędzy na stadion niebiesko-czerwonych. Do czego jednak nie doszło. Skoro radni byli zgodni, że przebudowa stadionu jest konieczna, czwartkowe głosowanie, które odbyło się już w obecności prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka, nie trwało długo. Rada była jednomyślna. Kwestia warunków rządowej dotacji pozostała otwarta.

Krzysztof Rygalik
rygalik@miejska.info.pl
Fot.: Art Artur Grodziński, RKS Raków Częstochowa

Więcej: Za, a nawet przeciw budowie stadionu
Więcej: Prezydent Częstochowy wystąpił o zabezpieczenie pieniędzy na stadion Rakowa

Miejska TV