Nie jest znana procedura wyboru nowego wykonawcy A1

Główna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad będzie poszukiwać nowego wykonawcy odcinka F autostrady A1. Nie wiadomo, w jakiej procedurze. Trwa inwentaryzacja placu budowy.

29 kwietnia Główna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad poinformowała, że odstępuje od umów z konsorcjum realizującym budowę m.in. części A1 okalającej Częstochowę. Zleceniodawca stwierdza, że wszyscy podwykonawcy, usługodawcy i dostawcy materiałów są chronieni tak samo, jak w trakcie inwestycji. – Jeżeli nie otrzymali pieniędzy za pracę wykonaną i odebraną bądź usługi, to mogą się do nas zgłosić – mówi rzecznik GDDKiA Jan Krynicki. Przewidziana jest procedura wypłaty tych środków.

Urząd uruchomił ”Serwis dla podwykonawców” na swojej stronie internetowej i w kwietniu 2019 r. podjął się płatności bezpośrednich dla firm zaangażowanych w budowę A1. Dotyczyło to przede wszystkim spłaty faktur. W okresie zimowym prewencyjnie rozpoczęła się inwentaryzacja placu budowy, która ma na celu sprawdzenie, co dotychczas zostało zrealizowane, a co powinno. Dopiero po jej zakończeniu Główna Dyrekcja będzie poszukiwała następcy włoskiego konsorcjum.

 

Wyłonienie nowego wykonawcy będziemy realizować w taki sposób, żeby to było jak najszybsze, natomiast musimy pamiętać o zachowaniu zasady konkurencyjności, ponieważ tutaj mamy odcinek dofinansowany z Unii Europejskiej – mówi Jan Krynicki.  GDDKiA w tej chwili nie podaje, w jakiej formie zostanie wybrany następca Salini i jakie dokładnie rozwiązania bierze pod uwagę. Nie wiadomo, kiedy to nastąpi. – Będziemy podejmować wszystkie działania, które przyśpieszą wybór nowego wykonawcy, a co do szczegółów, będziemy mogli rozmawiać, jak już powiemy dokładnie, jaka to będzie formuła i w jaki sposób będziemy wykonawcę wyłaniać – stwierdza rzecznik.

W 2015 r. w postępowaniu na ”Budowę autostrady A1 na odcinku Tuszyn – Pyrzowice, odcinek F: węzeł Rząsawa (z węzłem) – węzeł Blachownia (z węzłem)” złożono w sumie 10 ofert. Propozycja konsorcjum z Salini Polska jako liderem była najniższa i wynosiła 703 mln zł. Podstawową miarą była cena, a drugą braną pod uwagę kwestią była gwarancja jakości. Łączny wynik w ramach podanych kryteriów wynosił dla włoskiego zrzeszenia firm 100 punktów na 100 możliwych.

Wraz z odstąpieniem od umowy dotyczącej A1, konsorcjum naliczono kary, w tym w wysokości ponad 5,5 mln zł z powodu opóźnionych płatności dla podmiotów realnie realizujących prace lub usługi na placu budowy. 915 tys. zł to kary za niezgłoszonych podwykonawców, usługodawców i dostawców materiałów oraz za nieprzedłożenie GDDKiA projektów umów z podmiotami wykonującymi prace lub usługi. Dodatkowo doszło do powstania zaległości wobec 30 podmiotów, zgłoszonych urzędowi do 26.04.2019 r, w łącznej wysokości ok. 5 mln zł.

Krzysztof Rygalik
rygalik@miejska.info.pl
Fot.: GDDKiA

Więcej: Salini nie zbuduje A1

Miejska TV