Częstochowianin, który chciał podłożyć bomby, ma trafić do szpitala psychiatrycznego

W lutym tego roku częstochowscy policjanci we współpracy z funkcjonariuszami z Katowic i antyterrorystami zatrzymali 66-latka. Prokuratura złożyła do Sądu Rejonowego wniosek o umieszczenie go w zakładzie psychiatrycznym. Mężczyzna groził, że podłoży bombę w urzędach państwowych.

Mężczyzna groził, że podłoży bomby w urzędach państwowych. Jedna z samorządowych instytucji poinformowała policję o możliwości posiadania przez Marka B. w mieszkaniu materiałów wybuchowych, a z zawiadomienia wynikało też, że potencjalny zamachowiec oświadczył pracownikom tej instytucji, że jest w stanie skonstruować bombę do wysadzenia budynków administracji państwowej.

22 lutego funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie przeprowadzili w domu mężczyzny przeszukanie. Znaleźli mieszaniny pirotechniczne, jedną sztukę amunicji oraz łożyska kulkowe, nakrętki, gwoździe i garnek ciśnieniowy. Marek B. posiadał też broń gazową i pneumatyczną z własnoręcznie wytworzonymi, metalowymi nabojami. Policyjni pirotechnicy zabezpieczyli znalezione substancje.

 

Biegły z zakresu pirotechniki stwierdził między innymi, że połączenie zabezpieczonych materiałów dawało możliwość skonstruowania ładunku, który zagrażałby życiu i zdrowiu osób w odległości do kilkunastu metrów od epicentrum wybuchu. Prokurator przedstawił Markowi B. zarzuty posiadania materiałów wybuchowych i amunicji oraz nawoływania do popełnienia przestępstwa.

Powołani w sprawie biegli lekarze psychiatrzy uznali, że z powodu choroby psychicznej w chwili popełnienia zarzucanych mu czynów Marek B. miał zniesioną zdolność rozumienia znaczenia czynów i pokierowania swoim postępowaniem. Inaczej mówiąc, był niepoczytalny, a zgodnie z przepisami kodeksu karnego nie może zostać pociągnięty do odpowiedzialności karnej.

Jednocześnie stwierdzono, że jeśli mężczyzna pozostanie na wolności, istnieje wysokie prawdopodobieństwo ponownego popełnienia czynu zabronionego o znacznej społecznej szkodliwości. Dlatego prokurator wystąpił o umorzenie postępowania karnego i umieszczenie mężczyzny w zakładzie psychiatrycznym. Marek B. nie był w przeszłości karany.

KR
Fot. i film: Komenda Miejska Policji w Częstochowie / Policja Śląska

 

Miejska TV