Częstochowa nie planuje zakupu butelkomatów

Nasze miasto nie przewiduje udostępnienia mieszkańcom urządzeń do odbioru problematycznych dla środowiska śmieci, takich jak butelkomaty i punkty odbioru elektroodpadów. Takie urządzenia służą w innych miastach jak niespełna stutysięczna Legnica.

Prośba o zakupienie dla każdej dzielnicy butelkomatu wyszła m.in. od Małgorzaty Iżyńskiej, częstochowskiej radnej klubu SLD, która w tej sprawie pisała 10 maja. Zwróciła uwagę, jak wiele plastikowych odpadów to butelki PET, które częstochowianie spotykają na chodnikach, w miejskich krzakach, pobliskich lasach. ”Plastikowe butelki nie muszą też trafiać do pieców i produkować smogu” – stwierdziła. Motywacją dla mieszkańców miałyby być pieniądze, jakie wypłacałby automat.

Takie urządzenie zna Kraków. Na przeszkodzie udostępnienia automatów w naszym mieście stoi natomiast przede wszystkim cena. Zastępca Prezydenta Miasta Częstochowy Andrzej Babczyński wyjaśnił, że ten pomysł był rozważany w poprzednich latach, ale ”z analizy rynku wynikało, iż zakup i koszty eksploatacyjne generują koszty nieadekwatne do osiąganego efektu ekologicznego”. Z wyliczeń wynika, że dodatkowa suma za pozyskanie jednej tony opakowań z tworzyw to 2500 zł. W 2018 r. masa odebranych od częstochowian oraz zebranych w punktach skupu surowców wtórnych odpadów z tworzyw sztucznych to ponad 3 tys. ton.

 

Jednocześnie dowiadujemy się, że ”miasto rozważa możliwość podjęcia współpracy z podmiotami zainteresowanymi dostawą i eksploatacją ww. urządzeń bez ponoszenia przez Gminę dodatkowych kosztów”. Innym pomysłem na zbiórkę szkodliwych dla środowiska przedmiotów jest zakup i ustawienie w częstochowski dzielnicach punktów odbioru elektroodpadów. Z taką propozycją w piśmie z 9 maja wystąpił do miasta Piotr Kaliszewski, radny klubu PiS, który zwracał uwagę, że to pozwoli kształtować pozytywne zachowania mieszkańców. Tutaj na przeszkodzie również stanęły m.in. pieniądze.

Obecnie częstochowianie mogą zużyty sprzęt elektryczny i elektroniczny np. przekazywać do punktów jego zbierania albo we własnym zakresie udać się do Stacjonarnego Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych w Sobuczynie. W odpowiedzi na interpelację radnego prezydent Andrzej Babczyński wyjaśnił, że proponowane zmiany generowałoby dodatkowe koszty inwestycyjne i eksploatacyjne, co przełożyłoby się na wzrost kosztów systemu oraz wzrost opłaty za gospodarowanie odpadami. W 2018 r. zostało odebranych od mieszkańców 557 ton zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego oraz ponad 5 ton baterii i akumulatorów. Proponowane tutaj rozwiązania w postaci Miejskich Punktów Elektroodpadów wprowadziła dla przykładu Legnica. Miesięczna opłata od jednego mieszkańca za gospodarowanie odpadami komunalnymi wynosi tam 9,70 zł za segregowane śmieci i 17 zł w przypadku braku selektywnej zbiórki odpadów.

Krzysztof Rygalik
rygalik@miejska.info.pl
Fot.: Urząd Miasta Legnica (Miejskie Punkty Elektroodpadów na placu Wolności, przy al. Rzeczypospolitej i przy ul. Polarnej w Legnicy)

Miejska TV