W Myszkowie młody mężczyzna podciął psu gardło

Na terenie posesji w Myszkowie znaleziono jutowy worek, a w nim martwe zwierzę z prawie odrąbaną głową. Mężczyzna podejrzany o uśmiercenie psa ze szczególnym okrucieństwem przebywa w areszcie.

12 czerwca ok. 10:40 dyżurny policji otrzymał wiadomość, że na terenie jednej z myszkowskich posesji przy ul. Rolniczej znaleziono jutowy worek, a w nim martwe zwierzę z poderżniętym gardłem i prawie odrąbaną głową. Na miejsce pojechał patrol interwencyjny, który to potwierdził. Podejrzewanym o bestialski czyn jest 23-latek, który zamieszkiwał posesję. Tego samego dnia został zatrzymany przez mundurowych, trafił do policyjnego aresztu i oczekuje na dalsze decyzje prokuratora.

 

Szczegóły sprawy ujawniło Schronisko Dla Zwierząt W Zawierciu. 12 czerwca pracownicy placówki poinformowali, że udali się na działkę w Myszkowie, której właścicielką była 80-letnia kobieta. W trakcie spaceru z psem dziki lokator miał grozić jej śmiercią, wobec czego uciekła. Jednocześnie zostawiła zwierzę, a poszukiwania suczki miała rozpocząć wnuczka właścicielki.

– Starsza Pani pojawiła się na miejscu i rozpoznała swojego psa – stwierdza Schronisko Dla Zwierząt W Zawierciu, dodając, że na posesji miał również przebywać drugi pies, należący do sprawcy. – Był wychudzony i bardzo spragniony dlatego też zabraliśmy go do Schroniska – czytamy. Funkcjonariusze z Myszkowa zatrzymali 23-latka, któremu według ustawy o ochronie zwierząt za zabicie psa ze szczególnym okrucieństwem grozi do 5 lat więzienia.

KR
Fot.: Komenda Powiatowa Policji w Myszkowie

Miejska TV