Radni debatowali o częstochowskiej obwodnicy

Umowa z Salini, głównym wykonawcą częstochowskiej obwodnicy, została zerwana. Radni postanowili przyjąć stanowisko zarówno w sprawie budowanego odcinka F autostrady, jak i planowanych opłat za przejazd trasą.

13 czerwca miało miejsce otwarcie ofert w sprawie wyboru wykonawcy prac zabezpieczających tej części autostrady, którą wcześniej realizowało konsorcjum z Salini Polska jako głównym wykonawcą. Jest to bezpośrednio konsekwencja zerwania umowy z Włochami, ale problem jest o wiele szerszy. To nie tylko kwestia przetargu. Opóźnienia w budowie A1 mogą bowiem wpłynąć bardzo negatywnie na życie wszystkich częstochowian.

Tak stwierdziła część samorządowców podpisujących się pod stanowiskiem, które miało być przegłosowane 14 czerwca w Urzędzie Miasta. Radni zauważyli m.in. że realizowane są projekty takie jak przebudowa DK1 i DK46, a niedrożna obwodnica wprowadzili do miasta potok samochodów. Skutkiem może być paraliż komunikacyjny Częstochowy. W stanowisku zawarto też prośbę o jak najszybsze ponowne rozpoczęcie prac przy A1 oraz apel, aby mieszkańcy byli zwolnieni z opłat autostradowych. Wywiązała się dyskusja, często odległa od spraw lokalnych.

Według analiz MZDiT, będzie to około 15 tys. pojazdów na dobę – stwierdził Jacek Krawczyk z klubu KO, zapowiadając paraliż południowej części miasta. Według radnych Koalicji i SLD ruch będzie się kierował przez Częstochowę, a wstrzymanie prac przy autostradzie i lokalne inwestycje kolidują ze sobą na tyle, że miasto się zakorkuje. Natomiast odnosząc się od opóźnienia w budowie Piotr Wrona z klubu PiS przypomniał, że autostrady miały powstać do czasu Euro 2012. – Budowaliście autostrady droższe niż w Austrii przez Alpy – zauważył.

Spostrzeżono, że obwodnica mogła powstać wcześniej i dzisiaj służyć mieszkańcom. Umowy podpisywano kilka lat temu. – Trzy odcinki są zrealizowane zgodnie z harmonogramem – przypomniał Andrzej Sowa z klubu PiS, zwracając uwagę, że opóźnienia dotyczą jedynie prac prowadzonych przez firmę Salini. Gdy rozmowa wróciła do spraw Częstochowy, poważnie został potraktowany pomysł zaproszenia do naszego miasta przedstawiciela GDDKiA. – Niech nam powie, jakie są perspektywy – zaproponował Ryszard Szczuka z klubu SLD, przypominając, że urząd zapowiadał zakończenie i zabezpieczenie budowanej obwodnicy do końca roku.

Ostatecznie do żadnego głosowania nie doszło, a kluby SLD, KO i PiS zdołały się porozumieć i częstochowska Rada Miasta do problemu A1 powróci dopiero na sierpniowej sesji. – W międzyczasie spróbujemy zaprosić i wykonawców, i Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad – zapowiedział Łukasz Kot z klubu SLD, a wszystko po to, aby radni i mieszkańcy mogli poznać szczegóły inwestycji. Tymczasem w sprawie odcinka F autostrady A1 okazało się, że suma, jaką chce przeznaczyć urząd, jest dalece niższa od złożonych ofert. GDDKiA do 14 czerwca nie potwierdziła, czy zamierza unieważnić przetarg, czy wystąpić o zwiększenie ministerialnych środków. Na sierpień było planowane podpisanie umowy z wykonawcą.

Krzysztof Rygalik
rygalik@miejska.info.pl
Fot.: GDDKiA

Miejska TV