Zła kondycja częstochowskich szpitali

Kondycja Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Częstochowie nie jest najlepsza. Teraz o uzdrowienie największej placówki medycznej w regionie będzie się starał nowo powołany dyrektor. Częstochowa pokryła część strat Miejskiego Szpitala Zespolonego.

Zbigniew Bajkowski pełnił do tej pory obowiązki zastępcy dyrektora ds. ekonomicznych Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Najświętszej Maryi Panny. W wyniku ogłoszonego przez Zarząd Województwa Śląskiego w kwietniu konkursu zajął stanowisko, na którym obowiązki pełniła Bogusława Miłkowska. 17 czerwca formalnie objął swoją funkcję. Przed szpitalem trudny okres, placówka bowiem zmaga się z poważnymi problemami finansowymi.

Założenia planu restrukturyzacji przedstawiono 6 czerwca w trakcie spotkania Zarządu Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego z przedstawicielami spółek świadczących usługi lekarskich dyżurów kontraktowych na rzecz placówki. Właśnie wówczas obecny dyrektor przedstawił sytuację finansową instytucji, dla której przy zaangażowaniu władz wojewódzkich udało się pozyskać ok. 30 mln zł. Możliwe będą również działania inwestycyjne. Szpital zamierza w tym roku m.in. przeznaczyć 3,5 mln na prace remontowe oddziałów czy zakup sprzętu do diagnostyki i zabiegów.

Placówka odgrywa pierwszorzędną rolę dla pacjentów z Częstochowy i regionu, dlatego jej kłopoty to kłopoty mieszkańców. Sprawa przykuwa uwagę lokalnych władz. Odbyło się posiedzenie Komisji Zdrowia i Pomocy Społecznej z udziałem obecnych dyrektorów szpitala im. Najświętszej Maryi Panny oraz Miejskiego Szpitala Zespolonego, a Rada Miasta zapowiada, że będzie starała się pomóc, na ile jest to możliwe. – Dajemy szansę, wyrażamy wielką nadzieję na to, że sytuacja w Wojewódzkim Szpitali Specjalistycznym ulegnie poprawie, bo niewątpliwie jest bardzo trudna – mówi Monika Pohorecka (PiS), przewodnicząca ww. komisji, która przypomina również, że dzisiejszy stan finansów w służbie zdrowia nie jest wynikiem działań z ostatnich miesięcy, ale to pokłosie sięgających wiele lat wstecz decyzji.

 

Dofinansowania wymagają również Miejski Szpital Zespolony w Częstochowie, a w tym przypadku mają nakładać się na siebie zbyt niskie kontrakty i podwyżki, które należy wypłacić pielęgniarkom albo będzie ich mniej na oddziałach. – Właściwie z jednej i z drugiej strony na przegranej pozycji stoją mieszkańcy, bo albo będą dopłacać więcej do służby zdrowia, płacąc podatki w Częstochowie, albo służba zdrowia będzie gorsza. Stawiamy na wariant pierwszy – mówi Łukasz Kot (SLD). Wiceprzewodniczący rady zwraca też uwagę, że rośnie suma stałych wydatków, takich jak koszt energii, których uniknąć nie sposób.

Kondycji miejskich placówek przyglądali się radni 18 czerwca. Zatwierdzili sprawozdanie finansowe Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej Stacji Pogotowia Ratunkowego przy ul. Kilińskiego 10 w Częstochowie za ubiegły rok i decydowali o podziale zysków, które wyniosły dokładnie 35 tys. 648 zł i 77 gr. Projekt zakładał pokrycie z tej sumy straty z lat ubiegłych, która wyniosła niecałe 3,6 mln zł.

Radni głosowali również nad sprawozdaniem samodzielnego publicznego zakładu opieki zdrowotnej z siedzibą przy ul. Mirowskiej 15 w Częstochowie. To duża placówka, która w ubiegłym roku miała przeciętnie prawie 850 etatów. Strata z lat ubiegłych Miejskiego Szpitala Zespolonego również jest duża i wynosi niecałe 87 mln, a strata netto za ubiegły rok to ponad 13,5 mln. Władze zaplanowały pokryć ujemny wynik kwotą prawie 9 mln z budżetu miasta w latach 2019-2020. Placówka zacznie też świadczyć usługi z zakresu chirurgii plastycznej. Dotyczące tych kwestii uchwały przyjęto.

Krzysztof Rygalik
rygalik@miejska.info.pl

Miejska TV