Częstochowa przyjęła stanowisko w sprawie opłaty marszałkowskiej

Częstochowa postanowiła przyjąć stanowisko w sprawie obniżenia opłaty marszałkowskiej z tytułu składowania odpadów. W trakcie sesji radni zrobili przerwę, aby m.in. poprawić błędy w piśmie kierowanym do premiera, parlamentarzystów oraz Związku Miast Polskich.

Rada Miasta 18 czerwca przyjęła stanowisko w sprawie tzw. opłaty marszałkowskiej, która związana jest z kosztem składowania odpadów. Częstochowscy samorządowcy zwrócili uwagę, że w minionym roku było to 140 zł za tonę, w obecnym 170 zł, a według założeń ”w roku 2020 roku wyniesie już 270,00 zł za tonę”.

Pomysł spotkał się ze sprzeciwem części radnych, a był to sprzeciw podparty argumentami, jak spełnianie formalnych wymogów. – Jest to niedoróbka tak wielkiego formatu, że w ogóle nie można zastanawiać się, czy głosować, czy nie, ponieważ oprócz kilku błędów ortograficznych, stylistycznych, rzeczowych, ten tekst nie jest do przyjęcia z logicznego punktu widzenia – mówi Paweł Ruksza z klubu PiS. Projekt stanowiska mimo tego został przegłosowany. Wcześniej rada zdecydowała się na krótką przerwę w obradach, aby na bieżąco wprowadzić poprawki do pisma.

Opłata marszałkowska zmienia się obecnie regularnie, a intencją władz było zmuszenie samorządów do selektywnej zbiórki odpadów i doprowadzenie do sytuacji, w której jak najmniej śmieci trafia na składowiska. – Jednak te opłaty są na tyle wysokie, że powodują znaczny wzrost kosztów zagospodarowania odpadów – zauważa prezydent Andrzej Babczyński, przypominając też o wzroście choćby cen energii. – Ta opłata, która w przyszłym roku ma wynosić ponad 200 zł za tonę, już jest wysokością porażającą – dodaje. Sam projekt jest kierowany do Prezesa Rady Ministrów, parlamentarzystów Ziemi Częstochowskiej oraz Związku Miast Polskich.

 

Radni m.in. domagają się utrzymania opłaty w wysokości 24,15 zł za tonę do 2025 r. i stwierdzają, że ostatecznie koszty ponoszą przeciętni mieszkańcy. – Chcemy wyrazić się jasno i konkretnie, że nie podoba nam się systematycznie i w sposób niezrozumiały podnoszona tak drastycznie opłata marszałkowska. Nie robi tego Urząd Marszałkowski, tylko zrobiła to m.in. pani premier Beata Szydło – stwierdza Jacek Krawczyk z klubu KO, który zauważa, że do roku 2015 była to kwota symboliczna. Jego zdaniem system musi się obecnie bilansować, a gdyby opłata marszałkowska była niższa, częstochowianie mogliby uniknąć podwyżek.

Zarówno klub Koalicji i klub SLD zdecydowały się poprzeć projekt, natomiast z powodu choćby estetyki klub PiS wyraził swój sprzeciw. W piśmie radni krytykują praktykę podwyższania ww. opłaty, ale jednocześnie mają świadomość, że wynika to z kolei z wymogów stawianych przez Unię Europejską. Mimo to częstochowski samorząd skierował pewnego rodzaju apel do Warszawy, wyjaśniając, dlaczego ”sytuacja ta, powoduje że rosną ceny oferowane za przyjęcie kalorycznej frakcji nadsitowej”.

Krzysztof Rygalik
rygalik@miejska.info.pl
Fot.: Urząd Miasta Częstochowy

Projekt stanowiska w sprawie obniżenia opłaty marszałkowskiej z tytułu składowania odpadów

Miejska TV