Rozbitkowie uratowani na zbiorniku wodnym w Poraju

W minioną sobotę na zbiorniku wodnym w Poraju prawie doszło do tragedii. Funkcjonariusze pomogli dwóm rozbitkom wyjść z wody i bezpiecznie dostać się na brzeg.

W całym minionym roku w kraju utonęło aż 545 osób, w tym dwoje małych dzieci. Tylko w obecnym miesiącu, do niedzieli 23 czerwca, w ten sposób życie straciło 85 ludzi. Blisko kolejnej tragedii było w miniony weekend, gdy czterech policjantów brało udział w akcji ratunkowej na zbiorniku wodnym w Poraju.

22 czerwca mundurowi z Samodzielnego Pododdziału Prewencji Policji w Częstochowie zauważyli przewróconą żaglówkę i dobiegające odgłosy wołania o pomoc. Silny wiatr oraz duże fale sprawiały, że akcja ratunkowa nie należała do łatwych, dlatego na pomoc wezwali myszkowski patrol “wodniaków”.

 

W wodzie znajdowało się dwóch mężczyzn, którzy trzymali się kadłuba łodzi i wołali o pomoc. Nie mieli na sobie kapoków. Funkcjonariusze wciągnęli rozbitków na łódź policyjną i postawili żaglówkę, po czym ”wodniacy” odholowali łódź w kierunku brzegu. Najprawdopodobniej do jej przewrócenia doszło podczas zawracania, a wpływ na to miał m.in. silny podmuch wiatru. Mężczyźni nie potrzebowali pomocy lekarskiej.

KR
Fot.: Komenda Powiatowa Policji w Myszkowie

Miejska TV