Podpalaczowi częstochowskiej kamienicy grozi 10 lat więzienia

Lokatorzy budynku zawiadomili o pożarze służby ratunkowe, które ewakuowały wszystkich mieszkańców. Osiem osób zostało przewiezionych do szpitala, w tym czworo dzieci, z powodu podtrucia tlenkiem węgla.

17 stycznia 2019 r. ok. 23:00 Jacek T. dobijał się do drzwi mieszkania, zajmowanego przez jego konkubinę i córkę, w kamienicy przy ul. Równoległej w Częstochowie. Mężczyzna groził też kobiecie podpaleniem lokalu, jeżeli nie zostanie wpuszczony. Po pewnym czasie pokrzywdzona poczuła zapach dymu i otworzyła palące się drzwi wejściowe. 44-latek został zatrzymany przez funkcjonariuszy policji na miejscu zdarzenia, a przeprowadzone wobec niego badanie wykazało ok. 2 promili alkoholu w wydychanym powietrzu.

Na podstawie opinii biegłego ds. pożarnictwa ustalono, że przyczyną pożaru było zaprószenie ognia w okolicach drzwi wejściowych mieszkania, należącego do konkubiny oskarżonego. Biegły uznał, że pożar stanowił zagrożenie dla życia i zdrowia osób, które przebywały w strefie oddziaływania dymu i gazów pożarowych.

 

Jacek T. nie przyznał się zarzucanego mu przestępstwa. Wyjaśnił, że konkubina nie wpuściła go do środka, bo był pod wpływem alkoholu i dlatego przebywał pod drzwiami, pijąc piwo i paląc papierosy. Mężczyzna oświadczył też, że groźby podpalenia mieszkania wypowiadał ”dla żartów”. Sąd Rejonowy w Częstochowie zastosował wobec podejrzanego, który był w przeszłości karany, tymczasowe aresztowanie.

Prokuratura Rejonowa Częstochowa-Południe skierowała do Sądu Rejonowego w Częstochowie akt oskarżenia przeciwko Jackowi T., który dotyczy spowodowania pożaru zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób, co jest zagrożone karą pozbawienia wolności od roku do 10 lat.

KR
Fot.: Komenda Miejska Policji w Częstochowie

Miejska TV