O krok od tragedii w Poraju

W wodzie przebywały dwie zmarznięte i zmęczone osoby wzywające pomocy. Zarówno ojciec, jak i córka mieli założone kamizelki ratunkowe, nie byli jednak w stanie samodzielnie postawić żaglówki do pionu.

14 lipca silne podmuchy wiatru towarzyszące burzy doprowadziły do wywrócenia żaglówki na zalewie w Poraju. W wodzie znalazły się dwie osoby – szesnastoletnia dziewczyna z ojcem. Wszystko widzieli policjanci z Częstochowy, ruszyli więc do akcji ratunkowej. Z pomocą przybył także patrol wodny z Myszkowa.

 

Mundurowi wciągnęli poszkodowaną nastolatkę na pokład policyjnej łodzi, udzielili jej pomocy, a następnie, razem ze sternikiem, postawili żaglówkę, która później została odholowana do przystani. Żaden z uczestników zdarzenia mimo wszystko nie potrzebował pomocy lekarskiej.

KR
Fot.: Komenda Powiatowa Policji w Myszkowie

Miejska TV