Pozostałości muru przy ulicy Piłsudskiego prawdopodobnie będą chronione jako zabytek

W trakcie budowy węzła przesiadkowego został w większości zniszczony mur przy ulicy Józefa Piłsudskiego. Pozostała część prawdopodobnie znajdzie się na liście zabytków, co może uchronić ją przed wyburzeniem.

Prawdopodobnie nie zniknie pozostały fragment muru w okolicy głównego dworca. Na 61 przęseł wyburzono 45. Zniszczenie pamiątki po Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej nie było planowane. Mur o długości ok. 230 metrów miał trwać w towarzystwie parkingu, jaki powstanie między torowiskiem a ulicą Piłsudskiego. Obecnie pozostało jeszcze osiem ceglanych oraz tyle samo kamiennych przęseł.

Tymczasem Częstochowski Alarm Smogowy zwrócił się do włodarzy województwa o natychmiastowe podjęcie działać, ponieważ prowadzone w sąsiedztwie ponad stuletniej konstrukcji prace stwarzają zagrożenie dla jej stabilności. – Nie możemy również wykluczyć dalszych wyburzeń pozostałych fragmentów muru prawdopodobnie pozostających we własności Urzędu Miasta Częstochowy – pisze Hubert Pietrzak z CzAS – i dlatego wnosimy o objęcie pozostałych jeszcze fragmentów muru ochroną konserwatorską.

 

Wiadomość kierowana do częstochowskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Katowicach trafiła również na biurka Wojewody Śląskiego, II Wicewojewody i Beaty Kocik, Wiceprzewodniczącej Rady Sejmiku Śląskiego, która zareagowała najszybciej. 15 lipca złożyła wniosek bezpośrednio do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Katowicach, z pominięciem tutejszej delegatury, o analizę i możliwość wpisanie pozostałości odgrodzenia do ewidencji zabytków.

Jeszcze 8 lipca Stowarzyszenie Architektów Polskich, Grupa Elanex oraz Częstochowski Alarm Smogowy wystąpiły do MZDiT w Częstochowie w sprawie inwentaryzacji stanu muru i projektu jego odbudowy. To właśnie Miejski Zarząd zajmuje się realizacją węzłów przesiadkowych. Sam mur miał zostać rozebrany według projektu zaledwie na długości 44 metrów, aby umożliwić wjazd na parking, natomiast w istotnej części miał podlegać naprawie. Sprawą zajął się również radny Piotr Wrona (PiS), który pyta prezydenta miasta m.in. o powód wyburzenie pozostałości po dawnym dworcu Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej, na odpowiedź jednak należy poczekać.

Krzysztof Rygalik
rygalik@miejska.info.pl
Fot.: Krzysztof Rygalik

Więcej: Runął mur przy ulicy Piłsudskiego
Więcej: Częstochowa nie wytnie ponad siedmiu tysięcy drzew przy DK 1
Więcej: Czarne chmury nad Domem Księcia

Miejska TV