Częstochowa solidaryzuje się z Białymstokiem

W najbliższą niedzielę odbędzie się w Częstochowie manifestacja, której uczestnicy zamierzają wyrazić swoją solidarność z uczestnikami parady w Białymstoku. Celem ma być szukanie porozumienia między odmiennymi środowiskami, ale również akcentowanie negatywnych postaw Kościoła.

Spotkanie środowisk, które współorganizowały Marsz Równości w Częstochowie, zaplanowano na Placu Biegańskiego 28 lipca o 19:00. Powodem jest przede wszystkim zgromadzenie w Białymstoku sprzed kilku dni, które spotkało sprzeciw ze strony osób postronnych. Policjanci użyli wobec blokujących pochód ”środków przymusu bezpośredniego”, a w stronę funkcjonariuszy i biorących udział w marszu były rzucane m.in. kamienie.

Policja tylko 20 lipca zatrzymała dwadzieścia osób, w tym cztery podejrzane o popełnienie przestępstw, dlatego w geście solidarności mieszkańcy naszego miasta zamierzają manifestować przeciw przemocy. Jolanta Urbańska z Demokratycznej RP zwraca uwagę na polaryzację społeczeństwa, widoczną również w Częstochowie. Wyjaśnia, że z jednej strony są to osoby zamknięte na dyskusję. – Chcemy, żeby Częstochowa była miastem dla wszystkich. Nie chodzi tylko o prawa osób LGBT, bo to jest straszne zawężenie problemu. To jest kwestia praw wszystkich mniejszości – mówi, dając za przykład różne wyznania, kobiety, niepełnosprawnych, ale także zwierzęta.

 

Manifestacja ma w założeniach organizatorów łączyć, a nie dzielić mieszkańców. – Przede wszystkim chcemy sprzeciwiać się wszelkiej przemocy – wyjaśnia Dominik Puchała z Tęczowej Częstochowy, który stwierdza, że przemoc z jaką spotkali się uczestnicy Marszu Równości w Białymstoku, przekroczyła prawdopodobnie najśmielsze oczekiwania prawicy. – Wydaje nam się, że to jest moment, żeby po prostu powiedzieć ”nie” we wszystkich miastach w Polsce – mówi. Podobne demonstracje planowane są w innych częściach kraju, w tym w Warszawie i właśnie w wyżej wymienionym mieście.

Elementem manifestacji jest również krytyka Kościoła katolickiego, który ma według organizatorów przyzwalać na wydarzenia takie, jak na Podlasiu. Częstochowa jest w tej kwestii wyjątkowym miejscem ze względu na obecność jasnogórskiego sanktuarium, gdzie udają się m.in. pielgrzymki grup kibicowskich oraz narodowych. – Te środowiska są zbyt akceptowalne przez paulinów – mówi Jolanta Urbańska. Częstochowska radna zauważa, że mieszkańcy powinni protestować, ponieważ sami są narażeni na agresję, tak ze strony władz centralnych, jak i ze strony Kościoła. – Jeżeli będziemy pozwalać na przemoc, już nie tylko werbalną, ale jak się okazuje też fizyczną, to zaczniemy być dla siebie wrogami – stwierdza.

Manifestacja została zgłoszona jako zgromadzenie publiczne. Główną inicjatorką jest Monika Radecka z Partii Razem. Przedsięwzięcie ”Częstochowa Przeciw Przemocy” skupia pięć organizacji, a niezależnie od tego do wieczora 23 lipca udział zadeklarowało ok. 200 osób. Demonstracja ma mieć w założeniach charakter stacjonarny. Nie jest planowany przemarsz ulicami Częstochowy.

Krzysztof Rygalik
rygalik@miejska.info.pl
Fot.: Marcin Merda, poniżej Komenda Miejska Policji w Białymstoku

Więcej: Częstochowski Marsz Równości i pielgrzymka Radia Maryja odbędą się tego samego dnia

 

Miejska TV