95-latka pielgrzymuje do Częstochowy. Przejdzie ponad tysiąc kilometrów

Od dekad Włoszka Emmy Morosini pielgrzymuje do najważniejszych miejsc na świecie poświęconych Czarnej Madonnie. Wyruszyła w podróż do Częstochowy. Przejdzie ponad tysiąc kilometrów.

Włoska gazeta ”La Stampa” opisała historię Emmy Morosini, która pielgrzymuje ze swojego rodzinnego miasta Castiglione della Stiviere w Lombardii do jasnogórskiego sanktuarium. Ubrana w charakterystyczną pomarańczową kamizelkę staruszka nie niesie ze sobą wiele. Podróżuje z dwukołową walizką, mając przy sobie tylko najbardziej potrzebne rzeczy. Wodę, mleko, śpiwór, parasolkę, różaniec.

Podąża do Częstochowy, bo w 1992 r. przed wejściem na salę operacyjną złożyła ślubowanie Matce Bożej, że w przypadku uzdrowienia uda się do Lourdes we Francji. To była pierwsza pielgrzymka, która trwała zaledwie 11 dni. Od tamtego czasu Emma Morosini dociera pieszo do różnych zakątków świata. Prosiła więc o wstawiennictwo między innymi w Guadalupe, Santiago i Fatimie.

 

Spotyka się z kpinami z powodu swojego wieku. Z zamkniętymi drzwiami. Nie brakuje jednak ludzi, którzy goszczą ją w podróży oraz towarzyszą, przynajmniej w części wędrówki, która z północnej Italii mierzy ponad tysiąc kilometrów. Była pielęgniarka nocuje w domach parafialnych lub dzięki życzliwości spotykanych ludzi. Do końca lipca była już na północ od Wenecji. Idzie każdego dnia tak daleko, jak pozwalają jej siły. Modli się w intencji rodzin.

KR
Źródło: La Stampa
Fot.: Don Andrea Forest

Miejska TV