Czego nie zrealizuje częstochowski Budżet Obywatelski?

W sierpniu opublikowano zestawienia projektów zadań, które mogą być zrealizowane w ramach Budżetu Obywatelskiego. We wrześniu mieszkańcy Częstochowy zdecydują, na co zostanie przeznaczona ta część miejskich środków. Wiadomo już, które pomysły na pewno nie spotkają się z aprobatą głosujących. Część z nich nie przeszła weryfikacji.

Częstochowianie nie zagłosują za wprowadzeniem podatku. Jedną z odrzuconych koncepcji było przywrócenie daniny za posiadanie psa, według autora projektu potrzebne, ponieważ ”powoli to miasto staje się bardziej przyjazne dla psów niż ludzi, wszędzie pełno psich odchodów, na chodnikach, w parkach, na plaży, a nawet zdarza się, że i na klatkach schodowych”. Jak argumentowano we wniosku, ”posiadanie psa nie jest obowiązkiem”. Okazało się jednak, że uchwalaniem lokalnych opłat zajmuje się Rada Miasta. Tak samo stało się z wnioskiem o zwiększenie puli Budżetu Obywatelskiego do 1 proc. dochodów własnych budżetu Częstochowy. Magistrat zmuszony był poinformować autora, że ”decyzję o wysokości budżetu obywatelskiego podejmuje Rada Miasta Częstochowy w drodze głosowania”.

Pojawił się również pomysł budowy meczetu na parkingu przed pocztą przy ul. Śląskiej. W tym przypadku na przeszkodzie w budowie muzułmańskiej świątyni stanęły przepisy ustawy o samorządzie gminnym. Podobnie Częstochowa okazała się niewłaściwym adresatem dla projektu nazwanego redukcją dzików na obrzeżach miasta, a ściślej dotyczący dzielnic Gnaszyn, Dźbów, Stradom oraz Lisiniec. ”Stwarzają one zagrożenie dla pieszych, rowerzystów, małych dzieci, a pojawiają się co raz częściej, jak również mają młode. Zadaniem jest ich zredukowanie i w jakikolwiek sposób zniechęcanie ich do przybywania przez na tereny miejskie” – napisał wnioskujący. Magistrat wyjaśnił, jak wyglądają procedury oraz poinformował, że aktualnie już zajmuje się tą sprawą. ”Podkreślić przy tym należy, że wszystkie zwierzęta dziko żyjące stanowią naturalny element środowiska i całkowite usunięcie ich z otoczenia byłoby bardzo trudne technicznie do wykonania, a jednocześnie nieetyczne i niezgodne z prawem” – zaznacza Wydział Ochrony Środowiska, Rolnictwa i Leśnictwa.

Nie powstanie plac ku pamięci Katastrofy Smoleńskiej nieopodal Galerii Jurajskiej. Miałby to być cokół oraz 96 tabliczek z imionami i nazwiskami, a także datami urodzin ofiar. Wskazana działka była zajęta, a projektu nie potraktował poważnie sam autor, ponieważ nie odpowiedział, kiedy magistrat zaproponował alternatywną lokalizację lub wskazanie przez wnioskodawcę innego wolnego miejsca. Mieszkańcy nie zagłosują również na koncept zamówienia puzzli reklamowych z wizerunkiem prezydenta miasta, zaliczanych przez pomysłodawcę ”do grupy kreatywnych gadżetów”, ponieważ ”zaproponowany projekt złożonego przez Wnioskodawcę zadania nie wykazuje związku wykorzystania wizerunku osoby publicznej z pełnieniem przez nią funkcji publicznej”.

 

Tematem poruszanym w Częstochowie są również śmieci. Z aprobatą nie spotkał się pomysł ustawienia przy budynkach Urzędu Miasta stałych punktów odbioru np. przeterminowanych leków, zużytych baterii czy żarówek energooszczędnych. Na przeszkodzie stanęły niezależne od władz miasta normy prawne. Takie punkty mogłyby narazić gminę ”na ryzyko naruszenia dyscypliny finansów publicznych”. Negatywnie ocenione zostały również idee montażu automatów skupującego plastikowe butelki, wzorem Krakowa, poruszane przez różnych wnioskodawców. Tutaj oprócz przepisów na drodze stanęły wysokie koszta.

Wśród planów znalazły się wnioski związane z infrastrukturą drogową czy komunikacją publiczną, takie jak instalacja tablic informacyjnych z rozkładem jazdy, podawanym na bieżąco. Problem polega na tym, że tą sprawą częstochowski MZDiT już się zajął. Został wyłoniony wykonawca, który w tym roku zamontuje 50 elektronicznych tablic na najistotniejszych przystankach. Zmiany dotyczące dróg, przejazdów czy sygnalizacji były tematem nadzwyczaj częstym wśród odrzuconych wniosków.

W trakcie spaceru nie wszędzie odpoczniemy na multimedialnej ławce o rzeźbionych oparciach. Pojawił się projekt powstanie szeregu takich konstrukcji, a każda z nich mogłaby opowiadać o ważnych wydarzeniach z historii kraju i miasta, a także posiadać przycisk, który pozwoliłby odtworzyć utwory związane z danym miejscem. Według zamierzeń byłby to swojego rodzaju szlak turystyczny. Część wniosków nie zostanie jednak poddany pod głosowanie, bo nie wszędzie na budowę zgodził się konserwator zabytków.

Pojawił się nawet pomysł likwidacji całego Budżetu Obywatelskiego. ”Proponuje skończyć z marnowaniem publicznych pieniędzy i doprowadzenie wszystkich dzielnic peryferyjnych do podstawowego stanu czyli budowy chodników i ulic asfaltowych” – napisał wnioskujący. Magistrat nie mógł dopuścić tego zamiaru pod głosowanie, ponieważ ”według zapisów art. 5a Ustawy o samorządzie gminnym budżet obywatelski jest obowiązkowy w miastach na prawach powiatu i nie ma możliwości jego zlikwidowania”.

Krzysztof Rygalik
rygalik@miejska.info.pl

Miejska TV