Kiepura o Jaskóle: ”Nie było dla niego miejsca na liście”

Henryk Kiepura jako lider listy Koalicji Polskiej postanowił się odnieść do słów Tomasza Jaskóły. Poseł wybrany z ramienia ruchu Kukiz’15 oświadczył, że nie wystartuje w najbliższych wyborach do Parlamentu, ponieważ nie widzi dla siebie miejsca w ”egzotycznym projekcie”.

PKW rejestruje listy kandydatów. Porozumienie między Polskim Stronnictwem Ludowym a Kukiz’15 przybrało formę Koalicji Polskiej. Tymczasem pochodzący z Częstochowy poseł Tomasz Jaskóła oświadczył, że w nadchodzących wyborach nie będzie kandydował. Jak wyjaśnił, nie widzi dla siebie miejsca w ”egzotycznym projekcie koalicji z PSL”. – Przez całą swoją kadencję walczyłem z patologiami oraz nadużyciami między innymi przedstawicieli tej partii w moim okręgu wyborczym. Nie wyobrażam sobie być na jednej liście wyborczej z przedstawicielami tego ugrupowania – napisał. Według lidera listy Koalicji Polskiej Tomasz Jaskóła w ogóle nie był brany pod uwagę jako kandydat.

Jak twierdzi Henryk Kiepura, w okręgu częstochowskim, noszącym numer 28, o miejscach na listach działaczy ruchu Kukiz’15 rozmawiał Grzegorz Długi. W sprawie wspólnego startu we Wręczycy Wielkiej odbyło się w sierpniu spotkanie z udziałem m.in. wyżej wymienionego posła, Pawła Kukiza i Władysława Kosiniak-Kamysza. – Ustaliliśmy kandydatów, którzy będą reprezentować Kukiz’15 w tych wyborach. Są to dwie osoby, pan Bartłomiej Dobrzyniewicz z Częstochowy i pani Monika Kumor z powiatu myszkowskiego, natomiast nigdy, w żadnym momencie negocjacji nie padło nazwisko pana Jaskóły. Nie był przewidywany. Nie było dla niego miejsca na liście – wyjaśnia Henryk Kiepura.

Nie ubiegający się ponownie o mandat parlamentarzysta oświadczył, że jest wierny ideom, z którymi szedł do Sejmu w 2015 r., na temat Polskiego Stronnictwa Ludowego i innych formacji wypowiada się natomiast pejoratywnie. – Trudno mi coś takiego komentować. Nie mam w zwyczaju pod czyimś adresem używać słowa ”patologie” lub ”nadużycia”. Jeżeli jakieś nadużycia, o których mówi pan poseł, miały miejsce, to powinien wypełnić prawem nałożone na niego obowiązki. To jest jego polityczny schyłek – podsumowuje Henryk Kiepura. Zdaniem starosty kłobuckiego jest to zapewne osobista decyzja Tomasza Jaskóły, że nie startuje w wyborach, nie był jednak brany pod uwagę jako reprezentant Koalicji Polskiej ze strony ani jednego ze współpracujących ugrupowań.

Krzysztof Rygalik
rygalik@miejska.info.pl
Fot.: Jarosław Brzęczek

Więcej: Tomasz Jaskóła nie kandyduje w tych wyborach

 

Miejska TV