Ukradli akumulator z miłości do muzyki

Mężczyźni w samochodzie należącym do jednego z nich urządzili sobie libację, podczas której słuchali muzyki. W pewnym momencie radio zamilkło. Padł akumulator.

Pod koniec września policjanci z Radzionkowa w powiecie tarnogórskim otrzymali zgłoszenie, że ktoś włamał się do fiata seicento, otworzył maskę i ukradł akumulator, który był wart 200 zł. Sprawca zniszczył też auto, m.in. wybił szybę.

Funkcjonariusze zajmujący się tą sprawą 10 października wytypowali podejrzanych. To 48–letni mieszkaniec Bytomia i 36-letni mieszkaniec powiatu tarnogórskiego. Po zatrzymaniu mężczyźni przyznali się do przestępstwa, a swoje zachowanie tłumaczyli niespodziewanymi problemami z zasilaniem samochodu.

Jak się okazało, w aucie jednego z nich urządzili libację. W pewnym momencie rozładował im się akumulator. Włamywacze nie chcieli spożywać alkoholu w kompletnej ciszy, więc postanowili ukraść nowy. Obok stał zaparkowany wspomniany fiat, w którym wybili szybę, otworzyli maskę i z komory silnika zabrali dobrą baterię.

Po zamontowaniu jej w swoim pojeździe wrócili do piwa i słuchania muzyki. Sprawcy odpowiedzą teraz przed sądem, a konsekwencje mogą być bardzo dotkliwe. Za kradzież z włamaniem grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.

KR
Fot.: KPP w Tarnowskich Górach

Miejska TV