Cztery składowiska niebezpiecznych odpadów w Częstochowie!

Składowisko przy ulicy Filomatów zostało ujawnione w maju 2018 r. Od tamtej pory usunięto część odpadów, jednak większość wciąż towarzyszy częstochowianom. Wobec prezydenta miasta złożono zawiadomienie do prokuratury.

Tutaj plany ewakuacyjne to są minimum dwie dzielnice Częstochowy, dlatego ta sprawa jest tak ważna. Powiem prywatnie, że po rozmowie z prokuratorem, który był na miejscu podczas tego rozszczelnienia, on sam wyraził opinię, że jest to największe składowisko, które do tej pory widział – mówi Hubert Pietrzak, prezes Częstochowskiego Alarmu Smogowego. Problemem jest choćby brak badań przechowywanych w dawnych zakładach włókienniczych substancji. Wiadomo natomiast, że mogą być łatwopalne. – Osobiście widziałem te odpady. Byłem w momencie otwarcia, podczas rozszczelnienia, tego magazynu. Widziałem, że one są niezabezpieczone we właściwy sposób – stwierdza aktywista, który przed Urzędem Miasta prezentował również zdjęcia składowanych chemikaliów, aby zwrócić uwagę mieszkańców i władz na zagrożenie, jakie stanowią.

Przed tygodniem, 8 październiku, przy Filomatów znów pracowała Państwowa Straż Pożarna. Na miejscu obecna była m.in. prokuratura i policja, a wiązało się to z rozszczelnieniem pojemników z substancjami niewiadomego pochodzenia. Nie dotyczy to tylko dzielnicy Trzech Wieszczów. W 2018 r. odkryto składowiska przy ulicach Filomatów, Koksowej, Hallera i Legionów. Wiadomo również, że podobne miejsca są zlokalizowane m.in. w powiecie częstochowskim. Prezes CzAS zwraca uwagę, jak odpady są przechowywane. – Te europalety pękają. Mauzery się przewracają, rozszczelnią – stwierdza, zaznaczając, że sytuacja w dawnym Wełnopolu trwa nie mniej, jak półtora roku. – Mamy bombę ekologiczną, na którą się składa blisko tysiąc ton odpadów, według szacunków oczywiście. Nie wiemy, co tam jest – dodaje.

Odpowiedzialność za usunięcie składowisk spoczywa obecnie na samorządzie. Zgodnie z art. 26a ustawy o odpadach, kiedy ze względu na zagrożenie dla życia lub zdrowia ludzi lub środowiska konieczne jest niezwłoczne usunięcie odpadów, podejmuje się tego wójt, burmistrz lub prezydent miasta. – Ustawa o zmianie ustawy o odpadach i czystości w gminach jest przede wszystkim implementacją dyrektyw Parlamentu Europejskiego i to są dyrektywy z 2008 i 2010 r. – wyjaśnia dr Krzysztof Walaszczyk, związany z CzAS, który zwraca się bezpośrednio do włodarza naszego miasta. – Domagamy się usunięcia tych odpadów z centrum Częstochowy. Jeśli się coś stanie, bierze pan całkowitą odpowiedzialność za to i za konsekwencje – mówi.

Dodatkowo 11 października zostało złożone do katowickiej prokuratury, zajmującej się m.in. przestępczością gospodarczą, zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez prezydenta Częstochowy Krzysztofa Matyjaszczyka, który razem z naczelnikiem Wydziału Ochrony Środowiska, Rolnictwa i Leśnictwa Urzędu Miasta Częstochowy Andrzejem Szczerbą został wskazany jako świadek. Sprawa dotyczy art. 231 kodeksu karnego, tj. nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego, skutkującym sprowadzeniem zdarzenia, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób i mieniu w wielkich rozmiarach.

Wiąże się to właśnie z ujawnionym w tym miesiącu rozszczelnieniem pojemników przy ul. Filomatów. W zawiadomieniu wskazano, że zgromadzone substancje niebezpieczne, których ilość Prokuratura Regionalna w Katowicach określiła na nie mniej niż ponad 930 tys. kilogramów, zagrażają życiu i zdrowiu ludzi oraz mogą skutkować pożarem. Istotną okolicznością jest również to, że to kolejne wydostanie się składowanych odpadów. Zgodnie z par. 1 ww. artykułu funkcjonariusz publiczny, który – przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków – działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat trzech.

Nie jest znany koszt utylizacji odpadów przy Filomatów, choćby ze względu na to, że ilość składowanych chemikaliów jest szacunkowa. – Widziałem, jak służby przeznaczone do wejścia, do zbadania tego wszystkiego bały się wejść do środka – zauważa Hubert Pietrzak. Tematem odpadów tego samego dnia, 16 października, zajęli się samorządowcy, a w trakcie obrad Radny Miasta pojawiło się wiele szczegółów dotyczących częstochowskich składowisk.

Krzysztof Rygalik
rygalik@miejska.info.pl
Fot.: Krzysztof Rygalik

Więcej: Składowisko odpadów w centrum Częstochowy
Więcej: Największa bomba ekologiczna na Śląsku w Częstochowie?

 

 

Miejska TV