Mężczyzna miał dwuletni wyrok, ukrywał się trzy lata

Na posterunek w Blachowni mężczyzna przyszedł z bagażem, bo był poszukiwany, a jednocześnie zmęczony. Ukrywał się trzy lata, żeby nie odbyć dwuletniej kary.

Kilka dni temu, w połowie października, przed okienkiem dyżurnego Komisariatu Policji w Blachowni stanął mężczyzna. – Dzień dobry, przyszedłem, bo jestem poszukiwany i mam dość ukrywania się – powiedział. Dodał, że ma do odbycia karę pozbawienia wolności i chce, aby go zatrzymać, bo ma już dosyć ukrywania się przed funkcjonariuszami. Twierdził, że jest tym zmęczony i chce odpocząć.

Nie zamierzał wracać do domu i był już spakowany. Dzielnicowy, który pojawił się w tym czasie u dyżurnego, rozpoznał w mężczyźnie poszukiwanego od ponad trzech lat listem gończym. Okazało się, że rzeczywiście 44-latek został skazany przez Sąd Rejonowy na karę dwóch lat pozbawienia wolności za kradzieże.

Poszukiwany miał nakaz zgłoszenia się w zakładzie karnym jeszcze w 2015 roku. Postanowił jednak tego unikać, aż do chwili, kiedy sam zgłosił się na komisariat. Mężczyzna najpierw trafił do policyjnego aresztu, a następnego dnia został przewieziony do więzienia, gdzie zgodnie z wyrokiem spędzi kolejne dwa lata.

KR
Fot.: KMP w Częstochowie

 

Miejska TV