To koniec ryneczku na Wałach Dwernickiego?

Urząd Miasta zdecydował się na przetarg, który wyłoni zarządcę ryneczku na Wałach Dwernickiego. W tym miejscu dzierżawcą od kilkunastu lat jest Stowarzyszenie Kupców Targowiska, które zainwestowało wiele środków w odnowę tego miejsca.

Stowarzyszenie Kupców Targowiska ”Wały Dwernickiego” zorganizowało 24 października protest przed Urzędem Miasta. Powód jest istotny, a wynika z decyzji, jakie zapaść miały w bieżącym miesiącu. Chodzi tutaj o zorganizowanie przetargu w sprawie dzierżawy terenu, na którym działa ryneczek przy al. NMP w Częstochowie. W jego wyniku mógłby się pojawić inny najemca, natomiast osoby skupione w Stowarzyszeniu podkreślają, że dalsza dzierżawa im się należy.

Wymieniają przy tym własny wkład finansowy w modernizację targowiska, krótki czas zarządu nad nim czy też niesprawiedliwość społeczną. – Nastąpiła nagła zmiana decyzji pana prezydenta, która jest dla nas bardzo niekorzystna – stwierdza Waldemar Ziaja, prezes Stowarzyszenia, odnosząc się do planowanego ogłoszenia przetargu. – Kupcy po prostu są świadomi tego, że przetarg nie daje im praktycznie żadnych szans, żeby być dalej gospodarzem tego terenu – zaznacza.

Umowa obowiązuje od blisko półtorej dekady i została podpisana jeszcze w czasach prezydenta Tadeusza Wrony. – Była tak sformułowana, że po okresie dzierżawy tak naprawdę ten teren wraca do miasta wraz z wszystkimi elementami, które w czasie tych piętnastu lat zostały na tym terenie posadowione – wyjaśnia Włodzimierz Tutaj, rzecznik magistratu. Władze Częstochowy zdecydowały, że w dalszym ciągu ma być to targowisko, natomiast wybór najemcy ma mieć formę przetargu. Sprzedawcy podkreślają tymczasem, że dotychczas zainwestowali w swoje miejsce pracy 12 mln zł, a jednocześnie od półtora roku prowadzili z magistratem rozmowy i mieli zapewnienia wiceprezydentów, że dzierżawa, kończąca się w grudniu tego roku, będzie kontynuowana przez kolejnych 15 lat.

Miało to zostać potwierdzone pisemnie jeszcze w czerwcu 2018 r., ale pod warunkiem, że zgodę wyrazi Rada Miasta. W połowie października kupcy dowiedzieli się, że będzie to jednak przetarg. – Po dziewięciu latach mamy skończoną budowę. Jeszcze kupcy płacą za to kredyty, a każe nam się w tej chwili startować w licytacji – zauważa Waldemar Ziaja. Dodaje, że docierają do niego sygnały, że magistrat może ustalić początkową cenę za dzierżawę na kilkaset procent większą niż obecnie. – Trzeba pomóc kupcom polskim. Wręcz mieliśmy nadzieję, że miasto wyjdzie z pomocą do kupca polskiego, a miasto chce z nas zedrzeć ostatnią skórę poprzez przetarg – mówi. Stowarzyszenie zwraca uwagę, że część pawilonów na ryneczku obecnie stoi pusta, a handel wygląda inaczej niż przed laty. Promenada czy Jagiellończycy mają być w lepszej sytuacji dzięki okolicznym blokom mieszkaniowym i większej liczbie ludzi, natomiast centrum Częstochowy równa się dużej konkurencji.

Zmiana zarządcy może mieć zdaniem zrzeszonych sprzedawców rujnujące konsekwencje, tym bardziej że włożyli duże środki w odnowienie terenu, na którym pracują. – Kupcy dostaną wyższe czynsze. Już w tej chwili praktycznie część ryneczku przestaje funkcjonować – zaznacza prezes Stowarzyszenia. Potencjalnie może to skutkować wyludnieniem się ryneczku z powodu właśnie zbyt wysokich czynszów przy nowym zarządcy.

Urząd Miasta, zgodnie z intencyjną decyzją prezydenckiego kolegium, chce przed zakończeniem obecnej umowy wyłonić nowego administratora, ale nie planuje, aby ryneczek przestał być ryneczkiem. – Dementuję wszelkie plotki, które na ten temat powstały, że miasto ma jakieś inne plany związane z tym terenem, że chciałoby pozbawić miejsc pracy czy chce walczyć z polskim handlem – mówi Włodzimierz Tutaj. Stwierdza, że zgodnie z ustawowymi zapisami miasto miało do wyboru dwa rozwiązania.

Z jednej strony to ogłoszenie przetargu, co władze zamierzają zrobić. – Jest to tak naprawdę najbardziej transparentna forma dalszego zarządzania tym targowiskiem – mówi rzecznik magistratu, dodając, że to jednocześnie najbardziej racjonalne wyjście. Drugim rozwiązaniem jest przedłużenie umowy dzierżawy obecnemu zarządcy. Urząd Miasta stwierdza, że nie wszyscy handlujący na Wałach Dwernickiego są członkami Stowarzyszenie Kupców Targowiska, a w przy zmianie administratora nie zmieni się charakter miejsca.

Złączeni w Stowarzyszeniu kupcy spotkają się z władzami miasta w piątek 25 października. Jeśli zostanie zorganizowany przetarg, potencjalnie obecny zarządca może być jednym oferentem, nawet wówczas nie wiadomo jednak, jakie koszty będzie musiał ponieść. W planach magistratu aktualnie jest podpisanie nowej umowy na dwa lata.

Krzysztof Rygalik
rygalik@miejska.info.pl
Fot.: google

 

Miejska TV