Kupcy z Wałów Dwernickiego ”żyją nadzieją”

W najbliższym czasie z przedstawicielami kupców z Wałów Dwernickiego spotka się wiceprezydent Częstochowy. Temat przyszłości ryneczku ma być poruszony w trakcie obrad Radę Miasta.

Po trwającej półtorej dekady umowie pomiędzy Stowarzyszeniem Kupców Targowiska a Częstochową władze miasta zdecydowały o zorganizowaniu przetargu, który ma wyłonić nowego dzierżawcę terenu. Sprzeciwiają się temu sami sprzedawcy, zwracając uwagę m.in. na zainwestowane przez siebie środki, w tym w rewitalizację miejsca, czy też duże poczucie niesprawiedliwości. Zrzeszeni kupcy byli przekonani, że umowa dzierżawy zostanie z nimi przedłużona, natomiast o zmianie decyzji mieli zostać poinformowani 14 października.

Właścicielem ziemi, na której znajduje się ryneczek, od Nowego Roku stanie się gmina. Samorząd zamierza ze swoich praw korzystać i w drodze przetargu szukać dzierżawcy, którym w dalszym ciągu może być SKT, natomiast pod znakiem zapytania wciąż stoją koszty, jakie wówczas ponosiliby sprzedawcy. Zdaniem prezesa Stowarzyszenia, kupcy chcą się czuć gospodarzami swoich miejsc pracy. Jak zaznacza, żyją nadzieją, że tak będzie.

Wątpliwości miało rozwiać spotkanie Prezydenta Miasta Częstochowy ze Stowarzyszeniem Kupców Targowiska w Urzędzie Miasta 24 października, tak się jednak nie stało, tym bardziej że obecny administrator domaga się bezprzetargowego przedłużenia umowy. Wówczas, na Sali Sesyjnej, Krzysztof Matyjaszczyk zapowiedział powrót do sprawy w listopadzie. Jak dotąd wiadomo, że ze sprzedawcami zobaczy się 12 listopada wiceprezydent Andrzej Babczyński. – To jest spotkanie w ramach odwiedzin interesantów. W mojej ocenie nic konkretnego nie wyjaśni, dlatego że jeszcze nie ma wyceny stawki nieruchomości, którą miasto zleciło i będzie, z mojej wiedzy, znana za tydzień – mówi Waldemar Ziaja, prezes SKP ”Wały Dwernickiego”, który zaznacza, że reprezentuje sprawdzonego dzierżawcę, solidnie płacącego miastu czynsz.

Nie bez znaczenia jest dla sprzedawców krótka ich zdaniem dzierżawa, wynosząca dziewięć lat. Dlatego też zamierzają zabrać głos na listopadowej sesji Rady Miasta, a jeśli będzie taka możliwość, wcześniej rozmawiać z prezydentem. – My, jako polski kupiec, czujemy się pokrzywdzeni i widzimy na każdym kroku, że Częstochowa stała się jednym wielkim marketem. Wpuszczono zachodnią konkurencję, działającą bardzo często na preferencyjnych warunkach, i miasto nic w tym kierunku nie zrobiło i nie robi, żeby ostatniemu polskiemu kupcowi pomóc – stwierdza Waldemar Ziaja, dodając, że włodarz nie chroni podatnika i mieszkańca Częstochowy.

W tej chwili trwa wycena dotycząca stoisk, natomiast kolejne szczegóły w sprawie ryneczku mogą być znane już po najbliższym weekendzie. Stowarzyszenie dotychczas skupiało 25 osób. Razem z kandydatami obecnie reprezentuje 55 sprzedawców, którzy jednoznacznie opowiadają się za przedłużeniem umowy najmu.

Krzysztof Rygalik
rygalik@miejska.info.pl
Fot.: Krzysztof Rygalik

Więcej: To koniec ryneczku na Wałach Dwernickiego?
Więcej: Bez porozumienia w sprawie ryneczku na Wałach

 

Miejska TV