Nieszczęścia chodzą parami, czyli co zrobić, kiedy firma budowlana i kierownik budowy nie wywiążą się ze swoich obowiązków?

Solidarność przypadkowa, pozorna, a może niezupełna – o in solidum w kontekście odpowiedzialności wykonawcy i kierownika budowy w sporach w branży budowlanej.

Uczestnicy procesu budowlanego pełnią różne role i funkcje w skomplikowanym przedsięwzięciu, jakim jest realizacja inwestycji. Nie zawsze wszystko przebiega zgodnie z planami. Co w sytuacji, gdy wystąpi szkoda inwestora? Kto jest odpowiedzialny za jej powstanie? Wreszcie, od kogo dochodzić jej naprawienia?

Inwestor – bez znaczenia czy jest nim osoba fizyczna, czy podmiot gospodarczy – na każdym etapie realizacji inwestycji budowlanej próbuje odpowiedzieć sobie na powyższe pytania. Zazwyczaj jest bowiem tak, że powstaniu inwestycji towarzyszą duże nakłady finansowe, które są przeznaczone na budowę, konieczność zaangażowania wielu osób posiadających wiedzę specjalistyczną i wymagane uprawniania. Na wykonawcy w związku z realizacją projektu budowlanego ciąży szereg obowiązków, takich jak prawidłowe wykonanie umowy, natomiast kierownik budowy powinien czuwać nad prawidłowością wykonywanej inwestycji. Zatem z każdym podmiotem łączy inwestora niezależny od siebie stosunek prawny. Jednak te wszystkie elementy, pomimo odrębności, składają się na wspólny cel i mają za przedmiot to samo świadczenie, czyli realizację inwestycji.

Jeżeli po wybudowaniu obiektu okaże się, że występują wady bądź usterki, które uniemożliwiają jego prawidłowe użytkowanie, co więcej wiążą się z koniecznością ponoszenia kolejnych nakładów finansowych, a każdy z uczestników procesu budowy po prostu ”umywa ręce” i twierdzi, że nie był za to odpowiedzialny, wówczas inwestor może skorzystać z konstrukcji odpowiedzialności in solidum.

Odpowiedzialność in solidum, zwana także solidarnością niewłaściwą, nieprawidłową, niezupełną lub przypadkową, nie jest uregulowana wprost w przepisach, ale jest stosowana przez sądy w sytuacji, w której kilka podmiotów na podstawie odrębnych stosunków prawnych jest zobowiązanych do naprawienia szkody.

Potrzeba stosowania odpowiedzialności in solidum w branży budowlanej związana jest ze złożonością procesu budowlanego, różnorodnością czynników, które mogą wywołać jedną szkodę. W orzecznictwie Sądu Najwyższego ”ugruntowany jest pogląd, że do przypadków odpowiedzialności in solidum stosuje się w drodze analogii przepisy o zobowiązaniach solidarnych. Wyznaczając zakres tej analogii należy pamiętać, że przy tego rodzaju odpowiedzialności chodzi o całkowicie odrębne zobowiązania, związane wspólnym celem, zwykle w postaci naprawienia jednej szkody” (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 30 maja 2014 r., sygn. akt III CSK 224/13 oraz z dnia 23 lutego 2005 r., sygn. akt III CK 280/04). Odpowiedzialność in solidum można przyjąć w sytuacji, w której wywołany działaniem uczestników procesu budowlanego skutek jest niepodzielny. Szkoda jest zintegrowana.

Jest to argument decydujący o przyjęciu odpowiedzialności za całość świadczenia, ponieważ nie można określić części, lub inaczej udziału, przypadającego każdemu z dłużników. Nie chodzi w tym przypadku o niepodzielność świadczenia, lecz niepodzielność przyczyny (por. J. Strzępka [w:] System Prawa Prywatnego, Prawo zobowiązań – Część szczegółowa, t. 7, pod red. J. Rajskiego, Warszawa 2011, s. 549 i nast.).

W konsekwencji wskazać należy, że w sytuacji, gdy szkoda wynika zarówno z niewłaściwego wykonania umowy przez wykonawcę, jak i nienależycie sprawowanego nadzoru budowlanego przez kierownika budowy, wówczas powinna być stosowana konstrukcja in solidum. Jest to związane przede wszystkim z potrzebą wzmocnienia interesów zamawiającego, który poniósł szkodę w następstwie zawinionego działania lub zaniechania kilku podmiotów procesu budowlanego. Dzięki temu ma on realną gwarancję, że otrzyma odszkodowanie w całości.

Radca Prawny – Bartosz Merda
Aplikantka radcowska – Ada Wester

 

Miejska TV